Setki kabrioletów znów pojadą dla Jeremiego. Przystanek w Ełku 28 czerwca
Ryk silników, wiatr we włosach i cel ważniejszy niż sama podróż - tak zapowiada się trzecia odsłona Charytatywnego Rajdu Cabrio, która w pierwszą sobotę wakacji wyruszy w trasę przez Polskę. W tym roku miłośnicy aut bez dachu nie tylko pokonają długi dystans, ale przede wszystkim będą zbierać środki dla konkretnego dziecka. Na mapie wydarzenia po raz kolejny znalazł się Ełk, gdzie załogi pojawią się w niedzielę 28 czerwca.
Rajd z misją: 1400 km dla Jeremiego Pławińskiego
Charytatywny Rajd Cabrio to ogólnopolska inicjatywa łącząca motoryzacyjną pasję z realnym wsparciem potrzebujących. Wydarzenie powstaje przy współpracy z niekomercyjnymi grupami miłośników samochodów cabrio z całego kraju, a jego formuła jest prosta: przejazd etapami i kwestowanie podczas postojów w kolejnych miastach.
Tegoroczna edycja odbywa się na rzecz Jeremiego Pławińskiego z Wielkopolski - podopiecznego Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Uczestnicy mają do pokonania około 1400 km, a zbiórki prowadzone będą w miejscach, gdzie rajd zatrzyma się na spotkania z mieszkańcami.
To nie jest zwykła przejażdżka - na postojach chcemy spotkać się z ludźmi i zachęcić do wsparcia Jeremiego Pławińskiego, podopiecznego Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.
Organizatorzy Charytatywnego Rajdu Cabrio
Ełk na trasie. Spotkanie na plaży miejskiej przy ul. Kolbego
Jednym z przystanków będzie Ełk. W niedzielę 28 czerwca rajd zawita na plażę miejską przy ul. Kolbego. Jak zapowiadają organizatorzy, około godz. 11:00 mieszkańcy mogą spodziewać się nawet ponad 80 aut. To okazja nie tylko, by zobaczyć rzadziej spotykane modele cabrio, ale też by dołączyć do zbiórki na rzecz chłopca.
Wizyta w Ełku wpisuje się w ideę wydarzenia: rajd ma być widoczny, dostępny i blisko ludzi. Postoje w miastach pozwalają uczestnikom opowiedzieć o celu, a mieszkańcom - dorzucić swoje wsparcie do wspólnej puli.
Przez pół Polski, etap po etapie
Trasa została rozpisana tak, by połączyć wiele regionów i dać szansę na spotkania w różnych częściach kraju. Wśród miejscowości, przez które przejadą załogi, znalazły się:
- Pułtusk, Tykocin, Ełk, Pisz
- Reszel, Bartoszyce, Pieniężno, Kandyny, Elbląg
- Susz, Grudziądz, Świecie, Borne Sulinowo
- Gorzów Wielkopolski, Grodzisk Wielkopolski
Finał wydarzenia zaplanowano w Gnieźnie.
Coraz większa kolumna aut. Rosnące zainteresowanie rajdem
Z roku na rok rajd przyciąga coraz więcej załóg. W pierwszej edycji w 2024 roku udział wzięło ponad 200 załóg. Rok później było ich już około 350. W edycji 2026 organizatorzy spodziewają się od 400 do 500 załóg, choć na poszczególnych etapach jednocześnie porusza się zwykle od 60 do 150 samochodów.
Rajd Cabrio ponownie pokazuje, że wydarzenia motoryzacyjne mogą nieść za sobą coś więcej niż widowisko. Dla mieszkańców miast na trasie - w tym Ełku - to szansa na spotkanie uczestników, obejrzenie wyjątkowych aut i dołączenie do zbiórki dla Jeremiego Pławińskiego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!